Menu strony:






Trzydzieści lat czyli Życie szulera





Ludwika idzie przeciwko nim. Walenty wchodzi przeciwnemi drzwiami)

LUDWIKA.
(przeglądaiąć kwiaty)
Dobrze! bardzo piękne! połóżcie wszystko tu na stole...
Ali dzień dobry Walenty, iak się ma Pan Germany?
WALENTY.
Nie lepiey iak wczoray: doktór zdaie się niespokoyny. Pan chce mówić z synem; iuz raź trzeci na próź.
no chodzę po Pana Oskara. Obawiam się gniewu Jegomości.
LUDWIKA.
I bardzo słusznie Panie Walenty! Ali!
nie ciebie iednego uderza postępowanie Pana Oskara; lecz iuż zapóźno wspominać o tem, (pokazuiąc ubior weselny) wszak widzisz za kilka godzin póyda. do ślubu.
WALENTY.
Móy Boże! Pani Ludwiko, czyliżbyś odkryła?
LUDWIKA.
Jestem pewna ze nocy ostatniey nie przepędził w domu, i że powrócił o drugiey z rana.
WALENTY.
Czy bydź może?
gdyby o tem Pan wiedział.. a Panna Amelia czy wie?
LUDWIKA.
Niewie...
iednakże widziałam ią płaczącą, zdaie mi się że zaczyna mieć także podeyrzenie, nadewszystko obchodzi ią ten Warner, który zupełnie opanował Oskara; lecz nie śmiem.
przed nią nazwać go szulerem
WALENTY.
Strzeż się tego przed Panem; wtrąciłabyś go do grobu.
LUDWIKA.
Dla tego też i milczę... cicho! Pan idzie nic nię mów.
— Może się mylimy. Spiesz gdzie Pan ci kazał.
(Walenty wychodzi drzwiami śrzodkowemi Amelia wchodzi bocznemi)
AMELIA.
Ah! Ludwiko ... wyrwałam się na chwilę...
Te powinszowania, hałas, gorąco... oddycham zaledwie.
LUDWIKA.
Poymuię moia Pani.., dodać do tego wzruszenie... i obawę, iaką ta chwila musi wzbudzać..
AMELIA.
Obawę.....
co chcesz przez to powiedzieć?
LUDWIKA.
Nic takiego, coby Panią zatrważać miało... Ah!
ieśli iest sprawiedliwość w niebie, to pani musisz bydź szczęśliwą, a iest ze kto W świecie, coby iey tego życzył wiecey odemnie!
AMELIA.
Wiem: że mnie kochasz...
(z wahaniem się) to tez. i nie mam nic skrytego przed tobą!
LUDWIKA.
Jednakże, Pani, kryiesz mi łzy twoie?
AMELIA.
Wszakże i ty płaczesz?


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: