Trzydzieści lat czyli Życie szulera





mam do tego prawo, ia, naydawnieysza Pani przyjaciółka, stara ochmistrzyni; czyż nie dosyć dzień cały trawić na zgryzotach, trzebaż ieszcze byś nocy we łzach przepędzała?
AMELIA.
Jedyne to są chwile, gdzie mi wolno zastanowić się nad mem położeniem... Moia dobru Ludwiko, twoie przywiązanie, roztropność, zasługuie, bym ci moie otworzyła serce.
Te listy pisane pod niebytność moiego męża są wszystkie do moiego Stryią.
LUDWIKA.
Jakto Pani, do Pana Dermon, do tego krewnego, którego, Pan z domu wypędził po śmierci swego oyca?...
(Amelia przerywaiąc iey gestem)
Tak, słusznie Pani, nie wspominaymy tey okropney chwili. O!
ileż razy wyrzucałam sobie, żem się nie odważyła wcześnie odkryć ci mnich domysłów!... Lecz Stryi Pani, przyiedzież iey na pomoc?
AMELIA.
Wzywam go o nią, a od lat wielu błagam przebaczenia. To iest iedyną syna mego opieka...
Domyślasz się pewnie, ze oyciec o tem nie wie, i ze dla tego piszę w nocy, podczas kiedy on iest grą zaięty.
LUDWIKA.
(z gniewem)
Zawsze grą!... zawsze tylko w szulerni...
i zawsze z tym niegodziwym Warnerem! człowiekiem nayzdradliwszym!...
Jak to bydź może, aby od lat piętnastu Pan się nie poznał na tym hipokrycie, żeby nie dostrzegł, iż ten niegodziwy prowadzi go do zguby i posuwa zuchwałość i zdradę aż do tego
stopnia, iż waży się wznieść oczy do małżonki...
(poruszenie Amelii wstrzymuie ią)
Pani iesteś nazbyt dobrą.
, nazbyt cierpliwą: co dzień to iey powtarzam; na mieyscu Pani odkryłabym bezczelność tego łotrą.
AMELIA.
Ah! na to nie odważę się nigdy!
znasz gwałtowność Oskara, drze na sam pomysł obudzenia w nim zazdrości, a iednak czuie, ia się wystawiam...
(słychać stukanie)
Lecz Sluchay... czy to on powraca?...
zobacz, iezeli przegrał, to zostaniesz przy mnie.
LUDWIKA.
Zawsze, kochana moia Pani.
(idzie zobaczyć)
Nie, to nie on, to Walenty!...
WALENTY.
(wchodząc)
Pan Warner!...
LUDWIKA.
Warner!
AMELIA.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: